poniedziałek, 1 września 2014

"Apokalipsy nie boję się, bo..." - tekst z innej beczki (czyli moje wypracowanie klasowe z gimnazjum)

Znalazłam w swoich papierach stare wypracowanie klasowe z gimnazjum. Dzisiaj zamieszczam jedno z nich (umieszczę na blogu przynajmniej jeszcze jedno). Życzę miłego czytania. :)

"Apokalipsy nie boję się, bo..."
Nie powinniśmy się bać końca świata. Dla każdego nastąpi on w chwili śmierci. Jest ona nieuniknioną częścią naszej ziemskiej wędrówki.
Nikt nie wie, gdzie, kiedy i jak skończy się nasze życie. Wierzę, że w zaświatach może być jeszcze lepszy świat: idealny, doskonały, wymarzony.
We współczesnym świecie jest wiele ludzi “proroków” mówiących o tym, kiedy nastąpi koniec świata. Każdy z nich wbija ludziom do głowy inną datę. Jak do tej pory, żadna z wizji się nie sprawdziła.
Apokalipsa, może się spełni, może nie. Tego nie przewidzimy. Dzień naszego końca, być może będzie jak każdy inny. Wstaniemy rano do szkoły, a dorośli pójdą do pracy lub będą to katastrofy, które zniszczą ziemię.
Wierze, że po śmierci trafię do nieba. Myślę, że jest ono przeciwieństwem obecnego świata. Lecz przed tym, każdego czeka sąd ostateczny.
Apokalipsy się nie boję. Kiedy ona nastąpi, wie tyko sam Pan Bóg.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Translate